Willa Triste – Patrick Modiano

willaTrochę czasu zajęło mi napisanie tej recenzji, a to dlatego, że nie jestem do końca pewna, co sądzę o książce Patricka Modiano. Minęły dopiero trzy miesiące odkąd ją przeczytałam, a jednak prawie całkowicie o niej zapomniałam. Tak jakby przeczytanie jej – lub nie przeczytanie – nie miało zupełnie znaczenia.


Laureat literackiej nagrody Nobla w roku 2014 dopiero od niedawna zaczął być rozpoznawany poza ojczyzną. Od dawna doceniany przez Francuzów, przez resztę świata odkryty właśnie dzięki zdobytej nagrodzie. Historia jego życia jest dość osobliwa i co nieco możecie o niej przeczytać w tym artykule

Czytaj dalej

Reklamy

Traktat o łuskaniu fasoli – Wiesław Myśliwski

Wyobraźcie sobie zalew, domki letniskowe. Stojąca woda, szum drzew z pobliskiego lasu. Zachodzi jesienne słońce. Jest szaro, ciemno, ciepło, cicho. Teraz wyobraźcie sobie, że w jednym z domków świeci się światło.


384806-traktat-o-luskaniu-fasoliPukacie. Otwiera wam staruszek, zaprasza do środka. Po chwili wyciąga wór fasoli.. i zaczynacie ją łuskać. Łuskanie fasoli to tylko z pozoru prosta czynność. Dla wprawnych rąk to tylko kilka szybkich ruchów, jednak ruchy te trzeba powtarzać i powtarzać i powtarzać. A co najlepiej robi się przy łuskaniu fasoli? Opowiada. Tak więc historia ta się zaczyna.

W książce Myśliwskiego poznajemy historię życia pewnego chłopca, który dorasta w czasach drugiej wojny światowej, widzianą z perspektywy starego już człowieka.

Czytaj dalej

Magia sprzątania – Marie Kondo

Jak chyba każdej kobiecie, od czasu do czasu zdarza mi się nabałaganić. To chyba za mało powiedziane – ja po prostu robię syf. Jednak mimo to uważam się za osobę dość dobrze zorganizowaną, lubię porządek. Czasem nawet lubię samo sprzątanie… Nie, nie jestem nienormalna. Inni też tak mają. A ja mam to po babci.


magia-sprzatania-b-iext29090262Książkę Marie Kondo dostałam na święta. Następnego dnia odłożyłam ją, już przeczytaną, na półkę. Mam co do niej mieszane uczucia. Z jednej strony niektóre opisywane przez autorkę pomysły wydają mi się śmieszne lub dość kontrowersyjne, zbyt dziwne bym chciała je wypróbować. Nie zamierzam traktować moich ubrań jak osób, nadawać im ludzkich cech. Kondo uważa, że rzeczy, którymi otaczamy się na codzień mają uczucia. Na przykład najbardziej chyba rozbawił mnie fragment, w którym kategorycznie zabrania zwijania skarpetek razem. Dlaczego? Bo jest im… niewygodnie, męczą się. A przecież dość już wymęczyliśmy je na swoich stopach… Hmm.. Przepraszam. CO??? Dziękowanie swoim niepotrzebnym już rzeczom za to, co dla nas uczyniły też wydaje mi się zbyt abstrakcyjne.

Czytaj dalej

Święta, święta i po świętach.

DSC_0173.JPG
Choinka powoli wysycha, jedzenie przywiezione od babci już na wykończeniu. Z list przebojów zniknęło „Last Christmas” i tylko światełka świecą się jeszcze na naszym wrocławskim rynku.


Kolejny rok minął, kolejne święta, a ja zostałam z nową porcją świeżutkich książek. Uwielbiam dostawać książki! Osoby, które mnie znają, dobrze o tym wiedzą i stąd ten stosik 🙂

Zaczęłam od „Magii sprzątania” Marie Kondo i o tym będzie kolejny post. Teraz jestem w trakcie czytania „Morfiny”.  Wczoraj miałam do tego doskonałe towarzystwo. Moje kocie bliźniaki bardzo lubią pozować synchronicznie.  Czasem tylko w wyrazie protestu kładą się na książce i domagają miziania.

Czytaj dalej

KONKURS! Zamieć śnieżna i woń migdałów – Camilla Läckberg

OK, z okazji, że akurat naszła mnie na to ochota, postanowiłam podarować komuś książkę, o której pisałam wcześniej na blogu.


zamiecTak więc spośród osób, które umieszczą komentarz pod tym postem wylosuję jedną, która otrzyma ode mnie mój osobisty (jeszcze pachnący nowością) egzemplarz książki Camilli Läckberg „Zamieć śnieżna i woń migdałów”. W komentarzu napiszcie swoje propozycje 3 książek idealnych na zimowe wieczory!

Krótką recenzję tej książki możecie znaleźć tu:

 Trzy książki na zimowy wieczór

Na komentarze czekam do 10 stycznia. Wyniki podam w okolicach 11 stycznia 🙂


DSC_0196-2.JPG

WYNIKI!!!

Gratuluję Kasi, która zaproponowała na jesienny wieczór książki:

  1. Graham Masterton – Zjawa
  2. Paulo Coelho – Demon i panna Prym
  3. Niebezpieczne Kobiety

Z Kasią skontaktuję się mailowo 🙂

W razie braku informacji zwrotnej w ciągu 2 dni będę losowała dalej.

Makbet

Wróciłam prosto z kina, a więc relacja bardzo świeża. Genialny, genialny, GENIALNY!


Makbet – chyba wielu dobrze znana lektura – to smutna historia człowieka schodzącego na złą drogę. Za sprawą swojej żony dokonuje, wbrew swojemu sumieniu, zbrodni, która będzie dręczyć go do końca życia. On sam, już chwilę po jej dokonaniu, żałuje tego co uczynił. Duchy nie dają mu spać. Topi się w szaleństwie. Szaleństwo to sprawia, że każda kolejna decyzja pogrąża go coraz bardziej. Rozpacz, szaleństwo i strach mieszają się w Makbecie z niezachwianą pewnością siebie.  Pewność ta doprowadza wreszcie do jego końca.

Czytaj dalej

Być albo nie być jak Bridget… Oto jest pytanie.

b1Wychodzę do kina. Niestety spóźnię się, to pewne. Powodem mojego małego kryzysu jest sukienka. ONA NIE CHCE SIĘ DOPIĄĆ. Hm.. Tak, ten post będzie durny!


Święta znów uruchomiły we mnie nieposkromiony głód. Ostatnie 3 dni obfitowały w sałatki, zupki, mięsko i ogólnie wszystko co babcia przygotowała do zjedzenia. Nic nie może się zmarnować. Brak świątecznej atmosfery zajadam makowcem.

Czytaj dalej

3 książki na zimowe wieczory

DSC_0154.JPGNie widzę zbyt wielu pozytywnych rzeczy w zimie. Jak dla mnie mogłaby ona nie istnieć. Piękna polska jesień powinna od razu przechodzić w słoneczną wiosnę, bez tych szarych dni, bez mrozów i śniegowej brei na ulicach. Jednak jedna rzecz smakuje najlepiej właśnie zimą i czekam na nią cały rok. To wygodne leżenie pod ciepłym kocykiem, parująca gorąca herbata w kubku i ulubiona książka na kolanach. Oczywiście bez kota obok się nie obejdzie.

Te dni powoli nadchodzą – choć w tym roku opornie… – więc postanowiłam zrobić zestawienie trzech książek, które uważam za idealne właśnie na taki leniwy wieczór. Czytaj dalej

Uroczysko. Podziemie – Colin Meloy

uro 3Uroczysko Podziemie to druga część Kronik Lasu Colina Meloya. Tak jak zachwycałam się pierwszą częścią, tak do drugiej mam spore obiekcje.


W Podziemiu znów trafiamy do Nieprzebytego Boru, w którym nadal dzieją się niepokojące rzeczy. Jeszcze raz Dunia i Kurt wystawieni będą na próbę dojrzałości i lojalności. Meloy wprowadza nowe wątki – część historii rozgrywa się w mrocznym sierocińcu, gdzie króluje wyczerpująca dyscyplina, a dzieci znikają bez wieści. Autor zabiera nas także w podróż po podziemnych korytarzach, labiryntach ścieżek będących pozostałością po tajemniczych istotach z przeszłości.  Dokąd prowadzą? Kto je stworzył? Tego już nie zdradzę 😉

Czytaj dalej