JOY

Długo czekałam na ten film, więc gdy tylko pojawił się w kinach pognałam jak szalona. Po pierwsze plakat i zwiastun wyglądały bardzo obiecująco. Bałam się jednak, że samo to nie wystarczy i wyjdę z kina zawiedziona. Na szczęście moje obawy rozwiały się tak szybko jak się pojawiły.


Jrs_634x939-150817124543-634-joy-jennifer-lawrence-onesheetoy to młoda kobieta, którą poznajemy kiedy życie dosłownie wali jej się na głowę. Oddana córka i matka, kochająca wnuczka. Cała rodzina polega na jej sile i spokoju. Jednak, kiedy czajnik piszczy, woda kipi, dziecko płacze, rury pękają, były mąż mieszka w piwnicy i na dodatek portfel świeci pustkami, każdemu mogą puścić nerwy. 

Joy od zawsze była typem wynalazcy. Już jako dziecko wymyślała różne – przydatne lub mniej – rzeczy, ale nikt tego nie zauważał lub nie doceniał. Tak się złożyło, że zamiast rozwijać swoje pasje, z pasją wyszła za mąż i niedługo potem urodziła córkę. W momencie, w którym ją poznajemy, zaczyna zdawać sobie sprawę z tego co utraciła i marzyć o tym, by odzyskać swoje życie i siebie samą. Krótko potem wpada niespodziewanie na genialny pomysł i postanawia go zrealizować.

Czytaj dalej

Makbet

Wróciłam prosto z kina, a więc relacja bardzo świeża. Genialny, genialny, GENIALNY!


Makbet – chyba wielu dobrze znana lektura – to smutna historia człowieka schodzącego na złą drogę. Za sprawą swojej żony dokonuje, wbrew swojemu sumieniu, zbrodni, która będzie dręczyć go do końca życia. On sam, już chwilę po jej dokonaniu, żałuje tego co uczynił. Duchy nie dają mu spać. Topi się w szaleństwie. Szaleństwo to sprawia, że każda kolejna decyzja pogrąża go coraz bardziej. Rozpacz, szaleństwo i strach mieszają się w Makbecie z niezachwianą pewnością siebie.  Pewność ta doprowadza wreszcie do jego końca.

Czytaj dalej