6 sposobów na zimowe smutki

1Wiele osób boryka się z obniżeniem samopoczucia w zimie. Szczególnie, gdy za oknem jest szaro, zimno. W drodze do pracy – ciemno. Wychodząc z pracy – ciemno. Nagle łapiemy się na tym, że od tygodnia nie robimy nic innego jak wylegiwanie się w łóżku i spanie po godzinach. Nie mamy energii, zwykły spacer wydaje się nieprzyjemnym i niepotrzebnym wysiłkiem, a znajomi powoli zapominają, że żyjemy.

W takiej sytuacji bardzo łatwo popaść w otępienie i smutek. Może nie jestem ekspertem w tych sprawach, ale ja mam na niego kilka sposobów.


Czytaj dalej
Reklamy

Najlepsze wspomnienia z podróży

DSC_0248.JPG

Londyn, mural w okolicy Brick Lane

Od dawna miałam ochotę na podróż. Nie lubię zbyt długo tkwić w jednym miejscu, nudzę się, smucę i ogólnie źle się to kończy. Mam za sobą podróże po Europie, zwiedziłam Francję, Anglię, Hiszpanię. Byłam w Portugalii, Szwecji, Chorwacji, Niemczech. Zaliczyłam Grecję, Bułgarię, Austrię, Czechy. Wciąż pozostało mi wiele do zobaczenia na starym kontynencie, ale szczerze mówiąc znudził mi się ten typ podróżowania.


Każde miasto zaczęło wyglądać, jak wszystkie inne, które do tej pory widziałam. Łapałam się na tym, że tak na prawdę wcale nie pamiętam zbyt wielu szczegółów z kolejnych podróży. Zaczęło mi to przeszkadzać, straciłam przyjemność poznawania nowych rzeczy.  Postanowiłam więc zrobić zestawienie najlepszych wspomnień, jakie w tym momencie przychodzą mi do głowy. A potem zmienić na jakiś czas charakter moich wyjazdów.

Czytaj dalej

Magia sprzątania – Marie Kondo

Jak chyba każdej kobiecie, od czasu do czasu zdarza mi się nabałaganić. To chyba za mało powiedziane – ja po prostu robię syf. Jednak mimo to uważam się za osobę dość dobrze zorganizowaną, lubię porządek. Czasem nawet lubię samo sprzątanie… Nie, nie jestem nienormalna. Inni też tak mają. A ja mam to po babci.


magia-sprzatania-b-iext29090262Książkę Marie Kondo dostałam na święta. Następnego dnia odłożyłam ją, już przeczytaną, na półkę. Mam co do niej mieszane uczucia. Z jednej strony niektóre opisywane przez autorkę pomysły wydają mi się śmieszne lub dość kontrowersyjne, zbyt dziwne bym chciała je wypróbować. Nie zamierzam traktować moich ubrań jak osób, nadawać im ludzkich cech. Kondo uważa, że rzeczy, którymi otaczamy się na codzień mają uczucia. Na przykład najbardziej chyba rozbawił mnie fragment, w którym kategorycznie zabrania zwijania skarpetek razem. Dlaczego? Bo jest im… niewygodnie, męczą się. A przecież dość już wymęczyliśmy je na swoich stopach… Hmm.. Przepraszam. CO??? Dziękowanie swoim niepotrzebnym już rzeczom za to, co dla nas uczyniły też wydaje mi się zbyt abstrakcyjne.

Czytaj dalej

Święta, święta i po świętach.

DSC_0173.JPG
Choinka powoli wysycha, jedzenie przywiezione od babci już na wykończeniu. Z list przebojów zniknęło „Last Christmas” i tylko światełka świecą się jeszcze na naszym wrocławskim rynku.


Kolejny rok minął, kolejne święta, a ja zostałam z nową porcją świeżutkich książek. Uwielbiam dostawać książki! Osoby, które mnie znają, dobrze o tym wiedzą i stąd ten stosik 🙂

Zaczęłam od „Magii sprzątania” Marie Kondo i o tym będzie kolejny post. Teraz jestem w trakcie czytania „Morfiny”.  Wczoraj miałam do tego doskonałe towarzystwo. Moje kocie bliźniaki bardzo lubią pozować synchronicznie.  Czasem tylko w wyrazie protestu kładą się na książce i domagają miziania.

Czytaj dalej

Być albo nie być jak Bridget… Oto jest pytanie.

b1Wychodzę do kina. Niestety spóźnię się, to pewne. Powodem mojego małego kryzysu jest sukienka. ONA NIE CHCE SIĘ DOPIĄĆ. Hm.. Tak, ten post będzie durny!


Święta znów uruchomiły we mnie nieposkromiony głód. Ostatnie 3 dni obfitowały w sałatki, zupki, mięsko i ogólnie wszystko co babcia przygotowała do zjedzenia. Nic nie może się zmarnować. Brak świątecznej atmosfery zajadam makowcem.

Czytaj dalej