Morfina – Szczepan Twardoch

68773-morfina-szczepan-twardoch-1Morfina od tak dawna była na mojej liście książek-NA-PEWNO-do przeczytania, że w końcu mój luby ulitował się i dostałam ją na święta. Do tej pory słyszałam o niej same dobre opinie (lub może nie szukałam ich zbyt długo). Chciałam przekonać się osobiście, czy historia Konstantego Willemana, Polaka (?), Niemca (?), wplątanego w okupacyjne rozgrywki, wciągnie mnie tak samo jak innych.


Jest rok 1939. Niemcy dopiero co zajęli Warszawę. Jeden z jej mieszkańców, Konstanty, jest specyficznym mężczyzną, z gatunku tych chlejących na śniadanie, budzących się na kacu obok swojej ulubionej dziwki i gotowych zrobić wszystko dla kolejnej buteleczki morfiny. Jest niewiernym mężem i złym, lecz kochającym, ojcem. Wzbudza w czytelniku, delikatnie mówiąc, niechęć. Łagodzi ją jedynie jego wieczne zagubienie, niepewność. Matka Konstantego, Niemka zafascynowana polskością, wychowała syna na Polaka. Ojciec Konstantego, młody Niemiec, zostaje wygnany przez nią, gdy Konstanty jest jeszcze dzieckiem. Willeman w duszy czuje się Polakiem, walczy na froncie przeciwko Niemcom. Ma w sobie tyle sprzeczności, że, nie potrafiąc sobie z nimi poradzić, ucieka w objęcia morfiny. W tym momencie muszę dodać, że okładka do książki jest po prostu GENIALNA. W pełni oddaje charakter powieści i postać Konstantego.

Tematyka książki jest bardzo ciekawa. szczepan-twardoch-fot-k-dubiel-51Warszawa pod okupacją, zachowania ludzi w sytuacjach kryzysowych, szpiegostwo, niebezpieczeństwo. Jednak początkowy zachwyt w miarę czytania powoli mijał, a zbliżając się do końca książki byłam już wyjątkowo zmęczona. Miałam wrażenie, że książka niesamowicie się dłuży. Bardzo liczne powtórzenia sprawiły, że przelatywałam po nich wzrokiem w nadziei, że w końcu się skończą i przeczytam coś nowego. Wiem, że zabieg ten miał pokazać szaleństwo zamroczonego używkami umysłu, zagubienie, ale, moim zdaniem, książka, nie tracąc na jakości, mogłaby być skrócona spokojnie o jakieś 200 stron. A tak ciągnie się i ciągnie. I wcale nie mam nic przeciwko długim lekturom. Jeśli podczas ich czytania nie czuję zniecierpliwienia. Jeśli nie czytam pięć razy tych samych zdań. Ale przy Morfinie się wymęczyłam.

Dlatego…

Ocena: 6/10


Informacje o książce

Tytuł:                           Morfina
Autor:                          Szczepan Twardoch
Wydawnictwo:         Wydawnictwo Literackie
Data wydania:          listopad 2012
ISBN:                           9788308050118
Liczba stron:             584

Reklamy

2 thoughts on “Morfina – Szczepan Twardoch

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s