Byliśmy łgarzami – E. Lockhart

bylismy-lgarzami-b-iext28353880Za tę książkę zabrałam się z ochotą po przeczytaniu jej recenzji na blogu Fioletowy Notes. Zachęciła mnie okładka, chociaż szczerze mówiąc podeszłam do lektury dość sceptycznie. Mam pewne wymagania do literatury. Nie lubię banalnych książek i zbyt prostego stylu pisania. Przyzwyczajona do czytania klasyków i noblistów chciałam jednak sprawdzić inne gatunki i tak oto na mojej liście książek-do-przeczytania znalazła się ta pozycja.


Od samego początku miałam wrażenie, że będzie to kolejna powieść dla młodzieży. Głównymi bohaterami są piętnastoletni kuzyni Cadence, Johnny i Mirren oraz ich przyjaciel Gat. Kuzyni należą do szanowanej i bogatej rodziny Sinclare’ów i od lat każde wakacje spędzają razem na prywatnej wyspie. Pewnego lata dochodzi do wydarzeń, które zaważą na losie każdego z nich.

Czytaj dalej

Najlepsze wspomnienia z podróży

DSC_0248.JPG

Londyn, mural w okolicy Brick Lane

Od dawna miałam ochotę na podróż. Nie lubię zbyt długo tkwić w jednym miejscu, nudzę się, smucę i ogólnie źle się to kończy. Mam za sobą podróże po Europie, zwiedziłam Francję, Anglię, Hiszpanię. Byłam w Portugalii, Szwecji, Chorwacji, Niemczech. Zaliczyłam Grecję, Bułgarię, Austrię, Czechy. Wciąż pozostało mi wiele do zobaczenia na starym kontynencie, ale szczerze mówiąc znudził mi się ten typ podróżowania.


Każde miasto zaczęło wyglądać, jak wszystkie inne, które do tej pory widziałam. Łapałam się na tym, że tak na prawdę wcale nie pamiętam zbyt wielu szczegółów z kolejnych podróży. Zaczęło mi to przeszkadzać, straciłam przyjemność poznawania nowych rzeczy.  Postanowiłam więc zrobić zestawienie najlepszych wspomnień, jakie w tym momencie przychodzą mi do głowy. A potem zmienić na jakiś czas charakter moich wyjazdów.

Czytaj dalej

JOY

Długo czekałam na ten film, więc gdy tylko pojawił się w kinach pognałam jak szalona. Po pierwsze plakat i zwiastun wyglądały bardzo obiecująco. Bałam się jednak, że samo to nie wystarczy i wyjdę z kina zawiedziona. Na szczęście moje obawy rozwiały się tak szybko jak się pojawiły.


Jrs_634x939-150817124543-634-joy-jennifer-lawrence-onesheetoy to młoda kobieta, którą poznajemy kiedy życie dosłownie wali jej się na głowę. Oddana córka i matka, kochająca wnuczka. Cała rodzina polega na jej sile i spokoju. Jednak, kiedy czajnik piszczy, woda kipi, dziecko płacze, rury pękają, były mąż mieszka w piwnicy i na dodatek portfel świeci pustkami, każdemu mogą puścić nerwy. 

Joy od zawsze była typem wynalazcy. Już jako dziecko wymyślała różne – przydatne lub mniej – rzeczy, ale nikt tego nie zauważał lub nie doceniał. Tak się złożyło, że zamiast rozwijać swoje pasje, z pasją wyszła za mąż i niedługo potem urodziła córkę. W momencie, w którym ją poznajemy, zaczyna zdawać sobie sprawę z tego co utraciła i marzyć o tym, by odzyskać swoje życie i siebie samą. Krótko potem wpada niespodziewanie na genialny pomysł i postanawia go zrealizować.

Czytaj dalej

Willa Triste – Patrick Modiano

willaTrochę czasu zajęło mi napisanie tej recenzji, a to dlatego, że nie jestem do końca pewna, co sądzę o książce Patricka Modiano. Minęły dopiero trzy miesiące odkąd ją przeczytałam, a jednak prawie całkowicie o niej zapomniałam. Tak jakby przeczytanie jej – lub nie przeczytanie – nie miało zupełnie znaczenia.


Laureat literackiej nagrody Nobla w roku 2014 dopiero od niedawna zaczął być rozpoznawany poza ojczyzną. Od dawna doceniany przez Francuzów, przez resztę świata odkryty właśnie dzięki zdobytej nagrodzie. Historia jego życia jest dość osobliwa i co nieco możecie o niej przeczytać w tym artykule

Czytaj dalej

Traktat o łuskaniu fasoli – Wiesław Myśliwski

Wyobraźcie sobie zalew, domki letniskowe. Stojąca woda, szum drzew z pobliskiego lasu. Zachodzi jesienne słońce. Jest szaro, ciemno, ciepło, cicho. Teraz wyobraźcie sobie, że w jednym z domków świeci się światło.


384806-traktat-o-luskaniu-fasoliPukacie. Otwiera wam staruszek, zaprasza do środka. Po chwili wyciąga wór fasoli.. i zaczynacie ją łuskać. Łuskanie fasoli to tylko z pozoru prosta czynność. Dla wprawnych rąk to tylko kilka szybkich ruchów, jednak ruchy te trzeba powtarzać i powtarzać i powtarzać. A co najlepiej robi się przy łuskaniu fasoli? Opowiada. Tak więc historia ta się zaczyna.

W książce Myśliwskiego poznajemy historię życia pewnego chłopca, który dorasta w czasach drugiej wojny światowej, widzianą z perspektywy starego już człowieka.

Czytaj dalej

Magia sprzątania – Marie Kondo

Jak chyba każdej kobiecie, od czasu do czasu zdarza mi się nabałaganić. To chyba za mało powiedziane – ja po prostu robię syf. Jednak mimo to uważam się za osobę dość dobrze zorganizowaną, lubię porządek. Czasem nawet lubię samo sprzątanie… Nie, nie jestem nienormalna. Inni też tak mają. A ja mam to po babci.


magia-sprzatania-b-iext29090262Książkę Marie Kondo dostałam na święta. Następnego dnia odłożyłam ją, już przeczytaną, na półkę. Mam co do niej mieszane uczucia. Z jednej strony niektóre opisywane przez autorkę pomysły wydają mi się śmieszne lub dość kontrowersyjne, zbyt dziwne bym chciała je wypróbować. Nie zamierzam traktować moich ubrań jak osób, nadawać im ludzkich cech. Kondo uważa, że rzeczy, którymi otaczamy się na codzień mają uczucia. Na przykład najbardziej chyba rozbawił mnie fragment, w którym kategorycznie zabrania zwijania skarpetek razem. Dlaczego? Bo jest im… niewygodnie, męczą się. A przecież dość już wymęczyliśmy je na swoich stopach… Hmm.. Przepraszam. CO??? Dziękowanie swoim niepotrzebnym już rzeczom za to, co dla nas uczyniły też wydaje mi się zbyt abstrakcyjne.

Czytaj dalej

Święta, święta i po świętach.

DSC_0173.JPG
Choinka powoli wysycha, jedzenie przywiezione od babci już na wykończeniu. Z list przebojów zniknęło „Last Christmas” i tylko światełka świecą się jeszcze na naszym wrocławskim rynku.


Kolejny rok minął, kolejne święta, a ja zostałam z nową porcją świeżutkich książek. Uwielbiam dostawać książki! Osoby, które mnie znają, dobrze o tym wiedzą i stąd ten stosik 🙂

Zaczęłam od „Magii sprzątania” Marie Kondo i o tym będzie kolejny post. Teraz jestem w trakcie czytania „Morfiny”.  Wczoraj miałam do tego doskonałe towarzystwo. Moje kocie bliźniaki bardzo lubią pozować synchronicznie.  Czasem tylko w wyrazie protestu kładą się na książce i domagają miziania.

Czytaj dalej