Makbet

Wróciłam prosto z kina, a więc relacja bardzo świeża. Genialny, genialny, GENIALNY!


Makbet – chyba wielu dobrze znana lektura – to smutna historia człowieka schodzącego na złą drogę. Za sprawą swojej żony dokonuje, wbrew swojemu sumieniu, zbrodni, która będzie dręczyć go do końca życia. On sam, już chwilę po jej dokonaniu, żałuje tego co uczynił. Duchy nie dają mu spać. Topi się w szaleństwie. Szaleństwo to sprawia, że każda kolejna decyzja pogrąża go coraz bardziej. Rozpacz, szaleństwo i strach mieszają się w Makbecie z niezachwianą pewnością siebie.  Pewność ta doprowadza wreszcie do jego końca.

Film, kręcony w Anglii i Szkocji, jest przepiękny. Kadry same w sobie co chwilę zapierały mi dech w piersiach. Cudowne, senne krajobrazy wprowadzają aurę magii. Mgła skrywa w sobie duchy i czary. Wiadomo – na pewno dodano mnóstwo dodatkowych elementów – ale efekt końcowy przeszedł moje wyobrażenia.

gsjhr8q

Fassbender jako Makbet – dawno nie widziałam tak dobrej gry aktorskiej. Jeśli on nie dostanie Oscara to nie wiem kto miałby mu dorównać.  Cottilard podobnie. Obydwoje tworzą na ekranie idealnie dobraną parę. Normalnie nie lubię przeciągających się monologów (a tutaj na dodatek staroangielski), jednak akurat w tym filmie mi to bardzo nie przeszkadzało.

11258241_395194557333299_781968419_n

Jeśli zastanawiacie się, na co iść do kina, to gorąco polecam!

Reklamy

10 thoughts on “Makbet

  1. PRZEdama pisze:

    Jak dla mnie Leo gra rewelacyjnie niemal w każdym filmie i nie wiem czy mam wymieniać tytuły :-). Jakby Oscara mogli dawać za całokształt ról jakie aktor grał w całym swoim dorobku ojjj byłby Oscar 🙂 ale to moje zdanie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  2. David C. pisze:

    Leonard pewnie powalczy za „The Revenant”, bo kiedyś „musi”. Poza tym Inarritu na topie. Czekam na naszą premierę. Fassbender’a w Holiłudzie i tak pewnie za Jobsa prędzej docenią 🙂 Makbeta na pewno obejrzę, ale jeszcze nie teraz.

    Polubione przez 2 ludzi

  3. David C. pisze:

    Jasne, oscary to taka trochę ich wewnętrzna zabawa. Taki Pacino dostał jednego i młody już nie był 🙂 Wracając do tematu, mam Fassbendera na oku od „Bękartów…” i nie zawodzi. Pewnie, gdy zobaczę Makbeta przybiję Ci piątkę za relację 😛

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s